Klaniam sie, dnia pon 25. sierpnia 2003 22:50 ktos podpisujacy sie jako
Roman napisal(a):
>> > Jako nauczyciel mozesz wymagac nie tylko podrecznika, ale rowniez
>> > zeszytu (z marginesami, jakie sobie zazyczysz), tablic, atlasow,
>> > wszelkich dodatkowych przyborow,
>> Aby na pewno? Wszak w takim razie zazadalbym np. zestawu plansz
>> pogladowych za 350zl (widzialem takie).
> Plansz takich pewnie nie musi posiadac kazdy uczen, aby proces dydaktyczny
> byl efektywny.
No ale w pracowni by sie przydaly :-) Czy wiec maja robic sciepe? Wlasnie
ten temat chcialem przedyskutowac pod katem wlasnie jak to wyglada w
realiach i jakie macie doswiadczenia...
>> > nawet okreslonego stroju,
>> Topless :-)
> Prosze o uzasadnienie wzgledami dydaktycznymi lub wychowawczymi. :-)
Dydaktyczne -- Wg metodykow informatyki i TI nalezy uczyc w nawiazaniu do
przedmiotow innych. Dzieki strojom tego typu, laczymy nauke TI z nauka
anatomii.
Wychowawcze -- mlody czlowiek uczy sie, ze cialo ludzkie to nic wstydliwego.
>> > Uczen ma obowiazek dostosowac sie do Twoich wymagan.
>> No wlasnie to mnie nie do konca przekonuje, bo zauwazylem, ze ostatnio to
>> raczej uczen wiecej moze niz nauczyciel. Dlatego wlasnie zastanawiam sie
>> nad tym, na ile moge czegos wymagac...
> Prawnie to wyglada tak, jak napisalem. Uczen Ci laski nie robi.
> Ale rozwin ten watek. Ciekaw jestem, jak to uczen moze wiecej niz
> nauczyciel.
Uczylem dwa lata temu w starej szkole jako dochodzacy. Oto spostrzezenia:
No np. sprobuj wystawic kape na koniec. Cala Rada Pedagogiczna Cie wyklnie,
a Dyrektor bedzie namolnie lazil, zebys choc mierny przydzielil. Jak jestes
Nauczycielem Z Powazaniem to sie obronisz, ale mlody stazysta ma
przechlapane w tym wzgledzie.
Rowniez problem jest z wymuszeniem na uczniach dyscypliny. Jak ja w
podstawowce podkoczylem nauczycielowi to moglem zebrac przez leb albo kijem
po dupie czy tez linijka po lapach. O ile to pierwsze moze nie popieram, o
tyle drugie i trzecie ma sens. A teraz co? Walnac losia nie mozesz. Oceny z
przedmiotu za zachowanie wystawic tak samo... W zasadzie jesli uczen sam z
siebie nie slucha, to ja nie mam koncepcji jak na nim to wymoc.
--
Przemyslaw Adam Smiejek
Nie probuj uczyc swini spiewu. Stracisz swoj czas, a i swinie zdenerwujesz.