Uzytkownik "patix" napisal w wiadomosci
> tu chyba nie oto chodzi
> male dziecko kiedy dowiaduje sie (uswiadamia sobie), ze
> jego rodzice sa normalnymi ludxmi (a nie bogami)ze wszystkimi
> tego konsekwencjami - to zazwyczaj poczatkowo to odrzuca
> i niekiedy reaguje agresywnie.
> Nasze dziecko nie potrafi przyjac do wiadomosci,ze
> (idealizowana przezen) nauka to jest "zbior smieci".
> JeT - wspominajacy cos na ten temat to wrog numer 1
> a vB - sprawiajacy wrazenie solidnego naukowca
> to ostoja gwarant ,ze jednak zludzenia sa prawdziwe.
> To tak w uproszczeniu.
Hmmm...
Wiesz - byloby troche glupio, gdybym sie zapedzil w twierdzeniach
o "zbiorze smieci". Hmmm ... Byloby to tak, jakby kontynuowac
sposob widzenia (przez pryzmat "smieci") swiata zaproponowany przez MC.
Roznice uczyniles taka, ze zamiast kategoryzowac "konkretnych ludzi"
zszedles (wszedles ?) na poziom bardziej abstrakcyjny i dzielisz na
"smieci nie smieci" idee, cele stawiane sobie przez czlowieka
(np. rozwoj nauki).
A ja bym jakby wolal tu akurat uniknac takich generalizacji i sporow
ideologicznych. Sprawa ma dla mnie wymiar duzo jaby to rzec,
bardziej ludzki. Uwazam, ze MC to calkiem lebski gosciu, umysl
analityczny, scisly, z takiego naprawde da sie duzo wykrzesac
(jako zawodowy informatyk wiem cos o tem ;).
Wiec mnie sie rozchodzi tylko o jedno: po co taki "swiatly umysl" mi
tu pieprzy wciaz wciaz, ze mu sie cos na grupie nie podoba ?
I wspomina cos o jakichs biednych ludziach, ktorym tylko na grupie
piasek w oczy ... No patrzcie - nie dosc, ze inteligentny i ambitny
(aczkolwiek sfrustrowany polska rzeczywistoscia) zaczyn na naukowca
to ma jeszcze wielkie serce ...
Sorry patix, ze teraz odwroce glowe w innym kierunku ...
Marcin, a co ty kurna pierdolisz ? Masz Ty jakiekolwiek pojecie
o psychoterapii ? PRAKTYCZNE pojecie ? Jestes zdolny oceniac, co tu
ludziom pomaga, a co nie ? Gdzies w jakichs cyferkach w podreczniku
to wyczytales ? A wex ty moze skup sie, zamiast tu narzekac, co ?
Prosze, masz tu np. kilka linijek nizej watek
"Nie dam sie nerwicy!!!!!!!". Tam angazuj swoja energie, tam sie scieraj
z rzeczywistoscia, tam sie rozwijaj. A nie pierdolisz glupoty, ze Cie
jakis JET boli albo co ... To mu zrob profesjonalna psychoterapie.
Albo sobie raczej.
A jak Cie
psychoterapia nie interesuje i wolisz "grzebac w wirtualnym mozgu"
to ok. Ale kurwa odpierdol sie od ludzi, ktorzy sobie tu glupoty przyszli
pogadac. Na tej ziemi zyje 6 mld ludzi. Jaki procent z nich korzysta
z tej "swiatlej wiedzy", ktora tu probujesz "zaszczepic" nic jeszcze
wlasciwie
o niej nie wiedzac ? Ludzie sie rodza szybciej, niz postepuje wiedza.
A na pewno szybciej, niz jej dystrybucja "za darmo".
Chcesz robic kase w stanach ? No to juz - masz szanse. Jedx.
Chcesz pomagac ludziom ? To Ci nie wychodzi. Za duzo probujesz wziac
na banke. A o sercu czasem myslisz ? A o jajkach ? Pomyslales o tym, ze
Ci ludzie ktorym chcesz pomagac to wlasnie najczesciej "z jajkami"
maja cos nie tak ? A ty im gdzie chcesz grzebac ? I czym ? I jak ?
Nozykiem ?
A po co ?